Wygrałam Candy u Rozy!!!
Bardzo szybko paczka dotarła do mnie, więc nie miałam czasu na "nie mogę się doczekać". Jestem absolutnie zachwycona, trzeba przyznać. Jeszcze oprócz obiecanych rzeczy Roza dodała kwiatuszka zapachowego w wiodącym kolorze mojego kuchniosalonu. Żałuję tylko, że nie mogę Wam pokazać zapachu;p
I jest śliczna obiecana skrzyneczka, serducho od serca oraz dwa obrazki. Już się nie mogę doczekać, aż mój ślubny powbija gwózdki i zawiesimy te cuda!
A najlepsze jest to, że gdzie bym nie położyła tych skarbów, to wszędzie pasują. Także miejsce docelowe wybiorę po przemyśleniu:)))
Jeszcze raz dziękuję :)))