Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2013

Nowości dekoracyjne





 Wygrałam Candy u Rozy!!!

Bardzo szybko paczka dotarła do mnie, więc nie miałam czasu na "nie mogę się doczekać". Jestem absolutnie zachwycona, trzeba przyznać. Jeszcze oprócz obiecanych rzeczy Roza dodała kwiatuszka zapachowego w wiodącym kolorze mojego kuchniosalonu. Żałuję tylko, że nie mogę Wam pokazać zapachu;p 
I jest śliczna obiecana skrzyneczka, serducho od serca oraz dwa obrazki. Już się nie mogę doczekać, aż mój ślubny powbija gwózdki i zawiesimy te cuda!

 






 A najlepsze jest to, że gdzie bym nie położyła tych skarbów, to wszędzie pasują. Także miejsce docelowe wybiorę po przemyśleniu:))) 















Jeszcze raz dziękuję :)))

niedziela, 21 października 2012

Bozeria w trakcie, schody, pudła, stary kredens

No żeby nie było, to robię powoli moją boazerię. Dziś przez 1,5h czyściłam 1,5 m2. No wydajność super. Ponadto szlifierka robi to nierówno, a każe kanty muszę ręcznie...Ale skończyłam przerabiać pudełka na półkę w przedpokoju. Pewnie jeszcze coś w nich zmienię, ale na razie są takie rockowe z przymrużeniem oka. Wcześniej przykleiłam gazety, aby zrobić pomiętą fakturę. Farba i ćwieki:) Z białą boazerią będzie do schrupania.


 haha, to było pudełko po Pampersach







Do tego spontanicznie moi rodzice podczas wybierania paneli do swojego pokoju kupili sosnowe schody:D Tzn to są na razie deski, a jeszcze lata świetle nas dzielą od skończonego zadania. Ale to krok do przodu w końcu. 

 a to nowe schody w pierwotnym stadium
 Teraz jest makabra. A zainspirowaliśmy się troszkę schodami mojej kuzynki, gdzie podstopnie są białe, a stopnie drewniane. Takie właśnie mi się tu marzą. Coś jak te:
 
Jak poszłam zrobić zdjęcia tych schodów w suterynie, trafiłam na stary kredens od cioci, którego dolna część gości w kuchni rodziców, a góra czeka od dwóch dekad na odnowienie. Czyżby...?Tzn czy może czeka na mnie?Urzekły mnie te "okienka".

 kredens, na który wpadłam na dole

To tyle, idę na spacer. Pozdrosy!:)))

piątek, 14 września 2012

Gazetowe zasłonki i inne nowości:)


Kiedy mój niespełna 3-letni synek zobaczył owe zasłony wiszące na sznurku do suszenia prania, zawołał: Dziadziuś!Gazeta się suszy! Trochę wcześniej kupiłam firanki-makarony, które czekały tylko na umycie okna. Zdjęcia robione przy niesprzyjającej aurze....Efekt taki:








Innym razem wynalazłam w tanim sklepie pudełeczko na biżuterię. Ponieważ  moja kolekcja ostatnio się rozrosła, bardzo potrzebowałam takiego. Było w dość atrakcyjnej cenie, więc właściwie bez namysłu się skusiłam:) Wcześniej szukałam jakiegoś starego pudełka do odnowienia, ale były kosmicznie drogie. W dalszym ciągu czekam ja jakąś okazję do ustrzelenia;) foty wrzucę wieczorem




 A to mój młodociany przestępca, dzięki któremu cały czas mogę sprzątać i zabawa nigdy się nie kończy, bo gdy jestem w kuchni, za ten czas rozrabia w swoim pokoju. Tu przyłapana na gorącym uczynku:)

niedziela, 1 lipca 2012

Pudełko na drobiazgi


Pudełko jest stare i od niepamiętnych czasów krąży po domu. O ile dobrze pamiętam-mama dostała je od swojej szwagierki na jakąś okazję,ale to było dziesiąt lat temu. Ostatnio służyło mnie i mojemu mężowi do przechowywania pierdół. Dosłownie. Opróżnienie go zajęło mi trochę czasu, było tam niewyobrażalnie dużo różności. Teraz nawet nie wiem, gdzie jest większość. Pomyślałam, że jeżeli je odnowię, bo jest już w opłakanym stanie, to powróci na półkę,ale w zasadzie stało się zbędne. A do ozdoby może lepiej posłuży prawowitej właścicielce, która dziś z raczej umiarkowanym entuzjazmem się ucieszyła:)
Tata jak je zobaczył,podsumował: widać Ci ślady pędzla. A! I brzeg chusteczki też tak wystaje trochę.

No cóż...moje drugie dekupażowanie. Warstw lakieru jest tam tysiąc, ale efekt nieprzewidywalny, wyszedł metodą prób i błędów.





 
tak wyglądało wcześniej (na brzegach widać farby, bo już zaczęłam malować z drugiej strony)



 
to jest w trakcie



no i efekt końcowy