środa, 10 października 2012

Stare lustro II i dom,którego nie ma

No nie mogłam sobie darować, żeby nie wrzucić tego lustra. Od pierwszej chwili, kiedy stworzyłam bloga- wiedziałam, że przyjdzie na niego czas. Leżało u nas na strychu kilkanaście lat, po tym, jak rozebraliśmy stary dom babci. Właściwie dom prababci.

 Zdjęcie zrobiono tuż przed rozbiórką, jak już nikt tam nie mieszkał, ale wcześniej był tu drewniany płotek, kwiaty, a dom był intensywnie niebieski:) czego nie widać na zdjęciu. A są to zdjęcia zdjęć...(bo skaner ostatnio spakowałam do graciarni, przeszkadzał mi w kuchni)




Dębowe lustro podarowała babci jej siostra-ciocia Natalka, która wyjechała na Zachód. Jako dziecko bałam się go, bo wisiało pod kątem, tak, żeby można było zobaczyć się w całości. Kiedyś miałam sen, że mnie przygniotło i udusiło. Haha. 

after




Po długim i żmudnym szlifowaniu (nie wiedziałam, że dębowe jest tak twarde) nałożyłam 3 warstwy lakierobejcy Sadolin- mahoń. Lustro będzie wisiało u mojej mamy, dlatego nie robiłam z nim szalonych meramorfoz, żeby pasowało do reszty. Wyszło bardzo czerwone, więc ostatecznie nie pasuje, trzeba będzie szafkę na buty przemalować, tudzież okleić. Dlatego lustro z wprawionym lustrem (tzn. ramę) pokażę jak już otoczenie będzie korzystniejsze, co usprawiedliwia przy okazji decyzję o pokazaniu na razie samej ramy.

before- gdy zaczęłam czyszczenie

tu wyczyszczone

a tu proces malowania




poniedziałek, 8 października 2012

Nowy nabytek i kilka rzeczy do zrobienia

No nareszcie!!!Znalazłam szlifierkę mimośrodową!Tzn kupiłam, ale długo szukałam optymalnej proporcji ceny do parametrów. Czy dobrze znalazłam, to się okaże. Oto moje cudeńko( jeszcze do mnie nie dotarło) 
 
 
Także na pierwszy rzut idzie boazeria, a potem najprawdopodobniej dębowy stół. Albo wieszaczek z szafką do łazienki. A tu zdjęcia tych zaniedbanych biedactw. Wygląda to okropnie, ale cóż, dlatego będzie dużo frajdy.




Do białej szafeczki była jeszcze szafka dolna, na której kiedyś stały emaliowane wiaderka na wodę. Oczywiście z  olkuskiej Emalii S.A. To było wieki temu u siostry mojej babci-cioci Władzi. Szafka dolna jest teraz u babci, kiedyś ją pokażę. A do szafki nocnej jest druga bliźniacza (także w użytku babci obecnie), szafa 4 drzwiowa, 2 łóżka dębowe.Kiedyś wszystko to odnowię, (haha). A pod spodem jeszcze inspiracja-identyczne szafki nocne w wykonaniu zdolnej dziewczyny z mojego miasta (blog: http://www.beforeandafterblog.pl/o_mnie-2/)






A już naprawdę niedługo pokażę mój najnowszy projekt metamorfozowy. Już prawie skończony, ale potrzebuję archiwalnych już zdjęć z miejsca, gdzie kiedyś "przebywał" ten ów obiekt. Bo owo miejsce już nie istnieje. Łał, ale tajemniczo:D

wtorek, 18 września 2012

KInkiet i zapowiedź małego remonciku

Witam!

Niedawno kupiłam kinkiet do zawieszenie nad lustrem w moim przedpokoju. Szukałam baardzo długo, żeby kupić coś niedrogiego ( ponieważ chciałabym jeszcze dokupić dwa takie same na klatkę schodową i drugą żarówkę także w przedpokoju) acz stylowego. I tak planowałam zupełnie coś innego, miałam ochotę sama coś poprzerabiać, kupić używane klosze itd..Jednakże zdecydowałam się na dość elegancką funkiel nówkę z allegro:)
No cóż... zbyt oryginalnie nie jest, ale oto efekt moich poszukiwań:
Zdjęcie tylko fabryczne, ponieważ czeka on na montaż. Stwierdziłam, że lepiej najpierw pomalować boazerię, bo każdy dodatkowy element na ścianie to utrudnienie. Ale malowanie się odwlecze w czasie, bo właśnie wczoraj przegrałam batalię na allegro o szlifierkę mimośrodową, którą bardzo pragnęłam wyczyścić moje cudne ściany. Swoją drogą chciałam je pozrywać jeszcze dwa miesiące temu. Kiedy ostatnio mój teść zaproponował mi, że mi z tym pomoże, zrobiłam się zielona, bo zmienił mi się w ostatnim czasie chyba dość radykalnie gust i za nic nie oddam mojej boazerii!!Będzie biała!Już się nie mogę doczekać malowania!

piątek, 14 września 2012

Gazetowe zasłonki i inne nowości:)


Kiedy mój niespełna 3-letni synek zobaczył owe zasłony wiszące na sznurku do suszenia prania, zawołał: Dziadziuś!Gazeta się suszy! Trochę wcześniej kupiłam firanki-makarony, które czekały tylko na umycie okna. Zdjęcia robione przy niesprzyjającej aurze....Efekt taki:








Innym razem wynalazłam w tanim sklepie pudełeczko na biżuterię. Ponieważ  moja kolekcja ostatnio się rozrosła, bardzo potrzebowałam takiego. Było w dość atrakcyjnej cenie, więc właściwie bez namysłu się skusiłam:) Wcześniej szukałam jakiegoś starego pudełka do odnowienia, ale były kosmicznie drogie. W dalszym ciągu czekam ja jakąś okazję do ustrzelenia;) foty wrzucę wieczorem




 A to mój młodociany przestępca, dzięki któremu cały czas mogę sprzątać i zabawa nigdy się nie kończy, bo gdy jestem w kuchni, za ten czas rozrabia w swoim pokoju. Tu przyłapana na gorącym uczynku:)

środa, 5 września 2012

Półka/ wieszak na płaszcze


Już jest!Świeżutki, można by rzec pachnący farbą (wodną, bezwonną) wieszak na płaszcze z półeczką na kapelusze. Jak to wykwintnie brzmi!Wisieć tam będą jednak kurtki, a leżeć raczej szaliczki. Obecnie szukam fajnych koszyków na w/w. Zdjęcia jeszcze się ładują z aparatu. Malowane jak wszystko pozostałe w moim nibyprzedpokoju. Pastelowa orchidea i czerń. Szału nie ma, ale zmiana tak!  

now

before
 

środa, 8 sierpnia 2012

Czarno- biała szafka na buty

Zrobiłam sobie szafkę!Odpicowałam ją, zdrowo się napracowałam. Długo się zabierałam do tego, bo raz, że jest to sklejka jakaś fatalna, a dwa, że piwnica (moje dawne artystyczne lokum), w której mebel stał, została zalana wodą. W tym miejscu gratulacje dla mojej Mamy, której zapomniało się zakręcić wodę w szlaufie (jak się odmienia "szlauch"??) No, w tym wężu gumowym. Tym samym dedykuję jej tę robotę:) Dzięki temu, Mama zyskała trochę miejsca w swoich szafkach na dole i może już nie będzie musiała trzymać butów pod łóżkiem:) Musiałam zaszpachlować, zamalować kilka razy na czarno (najpierw poszła dobrze kryjąca matowa czarna akrylówka do decoupage, na to Dekoral błysk. Biała, to Pastelowa Orchidea Duluxa.Zdecydowałam się na dwa kolory, ponieważ mam grube plany co do przedpokoju (białę ściany) i nie chciałabym uyskać zlania bieli w jedno. A poza tym kupiłam kinkiet!Biało czarny właśnie. Ale o nim w następnym poście. Mój Teść pomalował krzyyyyywy sufit na biało, wielkie słowa uznania, jest jak kartka papieru!Także jeszcze dużo pracy przede mną z czyszczeniem i bejcowaniem ścian, ale liczę po cichutku na pomoc fachowców. Aha!Zaskoczył mnie efekt na drzwiczkach, malowało się je rewelacyjnie, do tego prześwitują sklejkowe "słoje", bomba! Nie dało się za to uniknąć śladów po szpachli, ale mój przedpokój jest na szczęście ciemny. Do kompletu szykuję jeszcze półeczkę z wieszakiem na płaszcze. No i włala:D







niedziela, 1 lipca 2012

Pudełko na drobiazgi


Pudełko jest stare i od niepamiętnych czasów krąży po domu. O ile dobrze pamiętam-mama dostała je od swojej szwagierki na jakąś okazję,ale to było dziesiąt lat temu. Ostatnio służyło mnie i mojemu mężowi do przechowywania pierdół. Dosłownie. Opróżnienie go zajęło mi trochę czasu, było tam niewyobrażalnie dużo różności. Teraz nawet nie wiem, gdzie jest większość. Pomyślałam, że jeżeli je odnowię, bo jest już w opłakanym stanie, to powróci na półkę,ale w zasadzie stało się zbędne. A do ozdoby może lepiej posłuży prawowitej właścicielce, która dziś z raczej umiarkowanym entuzjazmem się ucieszyła:)
Tata jak je zobaczył,podsumował: widać Ci ślady pędzla. A! I brzeg chusteczki też tak wystaje trochę.

No cóż...moje drugie dekupażowanie. Warstw lakieru jest tam tysiąc, ale efekt nieprzewidywalny, wyszedł metodą prób i błędów.





 
tak wyglądało wcześniej (na brzegach widać farby, bo już zaczęłam malować z drugiej strony)



 
to jest w trakcie



no i efekt końcowy